Niestety płyty porysowane, trzeszczące, nadmiernie zużyte są już nie do naprawienia. W szczególnych przypadkach, gdy płyta posiada wartość archiwalną i chcemy nagrać ją na taśmę magnetofonową zlmożliwie małymi szumami można posłużyć się specjalnym płynem, wnikającym w rysy i zadrapania oraz zmniejszającym tarcie pomiędzy igłą a ściankami rowka. Niestety płyn ten wpływa na zawężenie pasma odtwarzania o górne częstotliwości. Nie jest dostępny u nas w kraju, ale można zastąpić go olejkiem silikonowym w aerozolu sprowadzanym przez nasz handel z NRD. Pokrywamy powierzchnię płyty cieniutką mgiełką oleju i odtwarzamy, po czym zarówno igłę jak i płytę przemywamy spirytusem. Spirytus w ogóle jest bardzo przydatny do czyszczenia zabrudzonych płyt. Ulegają one zabrudzeniu także od dotykania ich palcami. Przy przemywaniu płyt spirytusem, nie należy posługiwać się pozostawiającą drobne kłaczki watą, ale specjalną miękką ściereczką.
Podczas odtwarzania płyt osiada na nich kurz, co spowodowane jest także elektryzowaniem się płyt. W celu zmniejszenia potencjału elektrycznego płyty, stosuje się wiele sposobów, z antystatyczną gumową wykładziną talerza włącznie. Najbardziej popularne są jednak antystatyczne ściereczki, do nabycia w ośrodkach kultury NRD i Czechosłowacji w Warszawie. Zanim nasz przemysł rozpocznie produkcję takich ściereczek podamy jak wykonać je można we własnym zakresie. Posłużymy się przy tym pomysłem R. Trubiewskiego, który w tygodniku „Radio i Telewizja" opubłikował następującą recepturę, na płyn do nawilżania flanelki:
- chlorek cynawy SnCl2 - 0,1 g.
- alkohol etylowy- 10 ml.
- woda destylowana - 25 ml. - gliceryna - 1 ml. wystrój wnętrz | meble biurowe | Tanie Domeny
|